BLOG
04 12 2010
Bormio
Tego roku zapadła decyzja że jedziemy do Bormio, naczytaliśmy się sporo, że to fajny region i faktycznie tak jest. Po szybkiej tarsie przez Czechy i Austrie dotarliśmy do Szwajcarii i mile zostaliśmy zaskoczeni że nie potrzebne są paszporty do przekroczenia granicy wystarczą Dowody Osobiste. Trasa przez Szwajcarię to trochę kręta droga która wpada do jednostronego tunelu Mont La Schiera, trzeba przejechać Livignio i przełęcz i już jesteśmy w Bormio. To wręcz idealne miejsce stworzone przez naturę. Rewelacyjnie przygotowane trasy,urocze miasteczko i sporo atrakcji po nartach. Po dni spędzonym na stoku wybralismy się na małe co nieco i trafiliśmy na najlepsze sery i wędliny jakie jedliśmy w małym gospodarstwie agroturystycznym Rini, wszystkie produkty jakie podają w tym gospodarstiwe właściele produkują sami ado tego vino dela casa. Po 3 dniach intensywnej jazdy na nartach postanowiliśmy się zregenerować w Bagni Nuovi,kompleks termalny przy jednym z najpiękniejszych hoteli w Bormio Gran Hotel BAGNI NUOVI *****.Ekskluzywny kompleks termalny oferujący idealny relaks dla ciała i ducha. W cenie wstępu możliwość korzystania z wszystkich atrakcji (nielimitowany czas pobytu). Do niezwykłych przeżyć należy kąpiel w błocie i zabiegi estetyczne oferowane przez kompleks. jednak było nam trochę za mało i 5 dnia wybraliśmy się do 2 kopleksu Bagni Vecchi kompleks pamiętający czasy rzymskie, nieznacznie przebudowany zachował formę term rzymskich. W cenie wstępu możliwość korzystania ze wszystkich atrakcji (nielimitowany czas pobytu). 