BLOG
17 11 2010
Pięciogwiazdkowy raj nad oceanem
Czyż nik z nas nie marzył choć przez chwilę, aby w czasie kiedy u nas w kraju szaro i ponuro, przenieść się gdzieś, gdzie słńce świeci przez cały rok, gdzie fale oceanu gładzą piaszczysty brzek... Jak widać marzenia się spełniają! Właśnie z żoną wróciłem z wsapniałych wakacji w Maroku, które bardzo mile nas zaskoczyło. Będąc wcześniej w Egipcie myślałem, że tu będzie tak samo, nic bardziej mylnego. Jak dotąd był to mój jawspanialszy urlop w iście orientalnym i luksosowym wydaniu. Zakwaterowani byliśmy w fantastycznym hotelu tuż nad szeroką plażą nad oceanem, gdzie często spędzaliśmy czas z przysłowiowym drinkiem z palemką:) Infrastruktura hotelowa dostarczała bardzo wielu możliwości spędzania czasu urlopowego, tak aby nikt z gości nie mógł się nudzić - fantastycne baseny o nieregularnych kształtach, atrakcyjne animacje hotelowe w ciągu dnia jak i wieczorami oraz wiecznie zielone i kwieciste ogrody wokół kompleksu sprawiały że człowiek czuł się jak w raju, jak gdzieś, gdzie czas sie zatrzymał, a jedyną powinnością było oddawanie się tym wszystkim przyjemnością naraz...
