BLOG
04 12 2010
Bormio
Tego roku zapadła decyzja że jedziemy do Bormio, naczytaliśmy się sporo, że to fajny region i faktycznie tak jest. Po szybkiej tarsie przez Czechy i Austrie dotarliśmy do Szwajcarii i mile zostaliśmy zaskoczeni że nie potrzebne są paszporty do przekroczenia granicy wystarczą Dowody Osobiste. Trasa przez Szwajcarię to trochę kręta droga która wpada do jednostronego tunelu Mont La Schiera, trzeba przejechać Livignio i przełęcz i już jesteśmy w Bormio. To wręcz idealne miejsce stworzone przez naturę. Rewelacyjnie przygotowane trasy,urocze miasteczko i sporo atrakcji po nartach. Po dni spędzonym na stoku wybralismy się na małe co nieco i trafiliśmy na najlepsze sery ...
CZYTAJCZYTAJ
17 11 2010
Pięciogwiazdkowy raj nad oceanem
Czyż nik z nas nie marzył choć przez chwilę, aby w czasie kiedy u nas w kraju szaro i ponuro, przenieść się gdzieś, gdzie słńce świeci przez cały rok, gdzie fale oceanu gładzą piaszczysty brzek... Jak widać marzenia się spełniają! Właśnie z żoną wróciłem z wsapniałych wakacji w Maroku, które bardzo mile nas zaskoczyło. Będąc wcześniej w Egipcie myślałem, że tu będzie tak samo, nic bardziej mylnego. Jak dotąd był to mój jawspanialszy urlop w iście orientalnym i luksosowym wydaniu. Zakwaterowani byliśmy w fantastycznym hotelu tuż nad szeroką plażą nad oceanem, gdzie często spędzaliśmy czas z przysłowiowym drinkiem z palemką:) Infrastruktura ...
CZYTAJCZYTAJ
22 10 2010
Potwory z głębin
Będąc w Egipcie nie można nie spróbować zanurkować na przepięknych rafach Morza Czerwonego! Mój pierwszy wyjazd do kraju faraonów mial się skupiać głównie na błogim lenistwie pod przysłowiową palmą, jednak po namowie znajomych postanoowiłem nieco aktywniej spędzić ten czas i spróbować nurkowania wśród raf Morza Czerwonego. Nie wahając się długo zdodziłem sie i ani trochę nie żałowałem a wręcz przeciewnie... Jak dotąd jedynie snorkowałem na rafie obok plaży hotelowej, ale to było zupełnie coś innego. Moje pierwsze INTRO w pełnym akwalungu okazało się niewiarygodną przygodą. W towarzystwie instruktora podziwialiśmy podwodny świat w Abu Dabbab.Bez wątpienia największym przeżycie dla mnie było spotkanie ...
CZYTAJCZYTAJ
28 09 2010
Livigno - białe szaleństwo na stokach i poza nimi...
W dzień białe szaleństwo... wieczorem szalone apres ski pod stokiem - tak w skrócie mogę opisać moja pierwsza przygodę z włoskimi Alpami. Doskonale przygotowane i dostosowane trasy dla każdego: zarówno początkującego jak i zaawansowanego miłośnika zimowego szaleństwa. I nawet ja sobie poradziłam w pierwszym moim starciu z jazdą na desce, a to dzięki profesjonalnym instruktorom, którzy towarzyszyli mi już od pierwszego dnia. Byli bardzo pomocni, udzielając niezbędnych wskazówek i to nie tylko dotyczących jazdy. Po całodziennej jeździe na stoku, Wskazali mi miejsca, w które warto wybrać się wieczorem…… i na prawdę warto było. Strzałem w dziesiątkę okazał się wyjazd do Livigno, ...
CZYTAJCZYTAJ
